czwartek, 10 listopada 2022

Pranie

 

Czy was też irytują te pudełka na kapsułki do prania, gdzie trzeba nacisnąć jednocześnie w dwóch miejscach, żeby otworzyć?  

Segregujesz pranie, łapiesz jak naręcze chrustu w obie łapy (po co używać miski, czy jakiegoś innego pojemnika), lecisz do pralki. Wtedy przypominasz sobie, że kapsułkę musisz umieścić na spodzie, pod praniem… Uwalniasz jedną rękę (na szczęście pralka była otwarta, bo się wietrzyła, więc punkt- z otwieraniem pralki masz z głowy), w tym momencie na podłogę spada kilka skarpet, ale na razie olewasz temat i próbujesz otworzyć to cholerne pudełko manewrując palcami, aby nacisnąć oba przyciski. Nawet w przypadku, gdy masz wyjątkowo zwinne palce, próby spełzają na niczym. W przypływie desperacji, starasz się nawet przytrzymać jeden przycisk zębami a drugi palcem- też nie puszcza ( jak oni to wymyślili?? a co jeśli ktoś nie ma ręki??) W czasie, kiedy szarpiesz się z pudełkiem, już połowa prania leży przed pralką. Finał zawsze jest taki, że rzucasz resztę prania na glebę, bierzesz to diabelskie ustrojstwo w obie dłonie i dopiero wtedy udaje się dostać do zawartości. Powinni pisać od razu w instrukcji: przynieś pranie, rzuć gdziekolwiek( punkt konieczny!)- nie martw się brudniejsze nie będą, naciśnij przyciski palcami obu dłoni aby wyjąć kapsułkę, włóż ją na spód pralki, pozbieraj rozrzucone rzeczy do prania, załaduj do pralki, zamknij, włącz pralkę…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katmandu

Katmandu, ostatnia noc w hotelu, krótka, bo o 5 rano wyjeżdżamy z grupą na lotnisko. Położyłam się po 23, za oknem słychać było szum miasta,...